Kipi kasza

Prosta, przaśna, oldskulowa powoli znika z naszych stołów wypierana przez makaron, ryż i frytki. Szkoda, bo choć kasza nie należy do produktów, na widok których ślinka napływa nam do ust, jest niebywale zdrowa
"Pokarmu dla kanarków nie jadam" - nieraz zdarzyło mi się usłyszeć, gdy na stole lądowała misa dymiącej kaszy. Ja jednak konsekwentnie ją kupuję i gotuję. Jest lepsza od ziemniaków, ryżu, frytek czy kluch. Dlaczego? Bo jest zdrowa - ma o wiele więcej wartości odżywczych niż inne dodatki obiadowe z dużą zawartością węglowodanów.

Lepsza kasza niż ten groch

Kaszę produkuje się z ziaren zbóż, które najpierw są oczyszczane, pozbawiane zewnętrznych osłonek nasiennych, a potem (w zależności od rodzaju) polerowane, krojone, mielone, łamane, prażone. Im mniej oczyszczona i rozdrobniona, tym kasza bogatsza jest w cenne składniki odżywcze - witaminy E i z grupy B (B1, B2, PP, B6, kwas foliowy). Ma także sporo obniżającego ciśnienie potasu, zapobiegającego niedokrwistości żelaza oraz magnezu, korzystnie działającego na układ nerwowy i pracę mięśni (w tym mięśnia sercowego). Oprócz tego znajduje się w niej wiele innych pierwiastków, m.in. wapń, miedź, cynk, mangan i krzem. To dlatego jest zalecana nadciśnieniowcom, chorym na serce, anemikom, cukrzykom, narzekającym na zaparcia, wątrobę i żołądek. Powinni się też do niej przekonać wszyscy, którzy chcą zrzucić zbędne kilogramy - skrobia zawarta w kaszy rozkłada się powoli, zapewniając na długo uczucie sytości. To dlatego ci, co jedzą kaszę, chudną na potęgę! Zresztą kasza sama w sobie nie jest tucząca - sucha ma ok. 360 kcal w 100 g, ale podczas gotowania zwiększa swoją objętość prawie trzykrotnie i ta sama porcja zawiera zaledwie 120 kcal.

Kupuj z głową

* Gryczana - to jedna z najzdrowszych kasz. Powstaje z łuskanych i prażonych ziaren gryki zawierających dużo białka bogatego w unikatowe aminokwasy - lizynę i tryptofan, których nasz organizm sam nie wytwarza. Ma sporo kwasu foliowego, magnezu, cynku, manganu, potasu i fosforu. Pęcznieje w brzuchu, hamując apetyt. Najwięcej wartości odżywczych ma kasza gryczana niepalona - przewyższa pod tym względem paloną. Palona (prażona) traci podczas podgrzewania sporo witamin.

* Jaglana - wytwarza się ją z nasion prosa. Pod względem wartości odżywczych dorównuje gryczanej. Wyróżnia się najwyższą zawartością witamin z grupy B: B1 (tiaminy), B2 (ryboflawiny) i B6 (pirydoksyny) oraz żelaza i miedzi. Zawiera lecytynę i - uwaga! - bardzo rzadko występującą w produktach spożywczych krzemionkę, mającą zbawienny leczniczy wpływ na stawy. Kasza jaglana jest lekkostrawna i nie uczula. Jest zalecana podczas chorób wirusowych i przeziębień, bo oczyszcza i wspomaga usuwanie wirusów z organizmu. Kiedy kupujesz kaszę jaglaną, dokładnie przyjrzyj się ziarenkom, bo przechowywana w złych warunkach szybko jełczeje.

* Jęczmienna - pęczak, gruba, średnia, drobna oraz perłowa. Wszystkie jej odmiany stanowią dobre źródło witaminy PP (niacyny), która obniża poziom złego cholesterolu we krwi i poprawia wygląd skóry (pomaga przy kłopotach z cerą). Ma dużo rozpuszczalnego błonnika - zapobiega zaparciom, wzdęciom i bólom brzucha.

* Krakowska - rozdrobniona i wypolerowana kasza gryczana. Zawiera mniej składników odżywczych niż tradycyjna gryczana.

* Kukurydziana - otrzymuje się ją z oczyszczonego i rozdrobnionego ziarna kukurydzy. Znajduje się w niej sporo dobrego tłuszczu oraz witamina E. Jest zalecana sercowcom i alergikom.

* Kuskus - drobna kasza z ziarna pszenicy twardej (durum). Wystarczy zalać ją wrzątkiem i gotowe. Szybko się ją przyrządza, jest lekkostrawna, jednak niemal bezwartościowa - poza węglowodanami nie ma prawie żadnych składników odżywczych.

* Manna (grysik) - drobna kasza pszenna. Mało w niej błonnika, witamin i minerałów, ale za to sporo jodu. Jest lekkostrawna i dobra dla dzieci oraz wszystkich narzekających na dolegliwości układu pokarmowego (wątroby, trzustki, dróg żółciowych), zaleca się ją w schorzeniach nerek i dróg moczowych.

Ważne! Jeśli kupujesz kaszę w torebkach, musisz pamiętać, że gotujesz plastik, którego posmak "przechodzi" później do dania. Gotowanie w torebkach często powoduje, że tracimy kontrolę nad przyrządzaną kaszą. Torebkę wrzuca się do wody i o niej zapomina, co powoduje rozgotowanie na papkę, pozbawiając kaszę wartości odżywczych. Bo najzdrowsza jest kasza ugotowana tak jak makaron - na półtwardo, al dente.

Jak gotować kaszę

Łyżka kaszy waży ok. 12 gramów. Dla dorosłej osoby o dobrym apetycie trzeba liczyć 3 łyżki. To ok. 36 gramów, czyli 125 kcal.

Kaszę trzeba kilka razy wypłukać w zimnej wodzie i odcedzić. Na szklankę:

* kaszy gryczanej lub krakowskiej weź dwie szklanki wody,

* pęczaku - trzy,

* kaszy jaglanej, jęczmiennej (perłowej i mazurskiej) - dwie i pół.

Dodaj łyżkę masła, by ziarenka się nie posklejały. Gotuj pod przykryciem, aż wchłonie wodę. Nie rozgotuj jej na papkę!

A po kaszy człowiek zdrów!

Dlatego kaszę powinni jeść:

* nadciśnieniowcy oraz osoby cierpiące na choroby serca i układu krążenia - kasze mają dużo potasu i bardzo mało sodu (o ile oczywiście się ich nie soli);

* osoby zagrożone anemią - np. kasza jaglana i gryczana zawierają żelazo, kwas foliowy i witaminę E zapobiegające niedokrwistości;

* osoby żyjące w ciągłym napięciu i mające skłonności do depresji - znajdujące się w ziarnach witaminy z grupy B łagodzą objawy stresu, wspomagają pracę układu nerwowego, poprawiają pamięć, polepszają nastrój;

* diabetycy - kasze dostarczają dużo skrobi, która łagodnie podnosi poziom glukozy

i insuliny we krwi;

* dzieci, kobiety w ciąży i karmiące, osoby starsze, rekonwalescenci - kasze gotowane na sypko lub rozklejane są lekkostrawne.

Jedzenie grubych kasz zapobiega tworzeniu się polipów w jelicie grubym, a co się z tym wiąże - nowotworów.

Ale uwaga - kaszy nie można jeść codziennie. Zawiera ona sporo fosforu, chloru i siarki, które zakwaszają organizm. A to może zaszkodzić osobom cierpiącym na wrzody żołądka i dwunastnicy, nadkwaśny nieżyt żołądka i refluks żołądkowo-przełykowy.

Warto wiedzieć

Kasza im mniej oczyszczona i rozdrobniona, tym bogatsza w cenne składniki odżywcze - witaminy E i z grupy B.

Chcesz schudnąć, jedz kasze! Skrobia zawarta w kaszy rozkłada się powoli, zapewniając na długo uczucie sytości. Co więcej, porcja 100 g ugotowanej kaszy ma tylko ok. 120 kcal.

Więcej o: