Komentarze (27)
Kabanos - tylko niepastowany
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • wuzuwela

    Oceniono 3 razy 3

    @gruszkasia
    piszą to szczyle i siksy(inaczej takich nieuków nie nazwać) co najwyżej mające po kilka lat u schyłku PRL-u przy tym czerpią tę "wiedzę" jeden od drugiego lub polityków z wiadomym nakłonem,niestety coraz mniej kadrów nie zmanipulowanych i co najważniejsze znających rzetelnie historię Polski(nie piszę;swojego kraju ,bo różnie z tym bywa),chociarz w ich obronie przemawia to że coraz trudniej dostać prawdziwa informacje na temat tamtych czasów,no ale to nie tłumaczy lenistwa czy zwykłego olewnictwa,pohujizma itp..

  • Gość: Smakosz

    Oceniono 5 razy 3

    Za PRLu, w Warszawie,na tyłach Domu Dziecka,były delikatesy,a na zewnątrz była palarnia kawy!!!
    Każdy mógł sobie zamówić odpowiednio paloną kawę.Średnio,mocno,czy słabo paloną.A wygląd tej kawy.....a z odległości200m czuło się ten cudowny aromat dobiegający z palarni.
    Teraz pije się zmielone byle co w nieprzeźroczystej folii za dużą cenę.Niezmielone ziarna kawy jak się otworzy paczkę,to III gatunek,żal patrzeć,tylko szybkie zmielenie rachitycznych ziaren pozwala zapomnieć o dennej jakości.
    Komu to przeszkadzało???

  • babaqba

    Oceniono 5 razy 3

    @gruszkasia - obowiązkowe idiotyzmy nt polskiego "komunizmu". (...)

    Wieloletnia propaganda działa. Młodzi myślą, że przed rokiem 89-ym wszyscy chodziliśmy w pasiakach, karmiliśmy się chlebem z trocin a co sobota UB rozstrzeliwało przypadkowo złapanych przechodniów. Ja tam tęsknię za prawdziwym mlekiem. Sprzedawana obecnie biała woda z martwymi bakteriami jest zwyczajnie trucizną.

    BTW ciekawe czy ktokolwiek zacznie produkować takie kabanosy? Chyba jednak nikt nie rzuci się na ten eksperyment :) Będzie jak z oscypkiem, o który górale "walczyli" a teraz im nie pasuje, bo nie pozwala oszukiwać ceprów. Znaczy... Polska jest państwem z tektury, oszukiwanie trwa w najlepsze, tutaj prawa się nie przestrzega, tylko stosuje "po uważaniu".

  • wj_2000

    Oceniono 9 razy 3

    Długo żyję na tym świecie, jestem oczytany, interesuję się też problemami żywności, robię zakupy, etc. etc., a nie spotkałem się z pojęciem kabanosa pastowanego czy nienapastowanego. Z kontekstu powyższego artykułu też nie wynika co to znaczy. Przykład z Pawlakiem i napastowaną świnią ni czorta nie pasuje do artykułu. Jeśli to jakiś żargon masarski, to szkoda, że autor go nie objaśnił.

    Sprawdziłem w google frazę "kabanos pastowany" (wykluczając kabana). Oto odpowiedź:

    Podana fraza - kaban pastowany -kaban -kabany -kabanem -kabana -kabanie -kabanów - nie została odnaleziona.

  • anders76

    Oceniono 5 razy 5

    "Drobiowo-wieprzowymi, z kurczaka, z indyka, z łososia, z MOM-u?"
    Fantazja garmazerow nie ma granic. Raz zaproponowano mi "golonke z kurczaka", ale gdy poprosilem o swinskie skrzydelka to sprzedawca sie dziwil.
    Przy okazji ; a gdzie sie podzialy swinskie uszy ? Upieczone w "brytwannie" i podane z chrzanem to prawdziwy staropolski przysmak.

  • gruszkasia

    Oceniono 12 razy 6

    @bobby61
    " W Polsce "tradycja" jedzenia koniny narodziła się w czasach komunizmu, kiedy to z braku laku mortadela udawała szynkę, szara tektura - papier toaletowy, a konina - wieprzowinę. "
    chyba za wypisywanie takich bredni im płacą, albo - bełkot każdy ma szansę, jeżeli się doda obowiązkowe idiotyzmy nt polskiego "komunizmu". To działa też w TV, wczoraj można było się dowiedzieć, że w PRL nie pito kawy, bo jej nie było, tylko bimber.
    Dobrze było by zorganizować konkurs na najbardziej debilny tekst o nie tak dawno minionej historii - oczywiście w jedynym słusznym tonie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX