Na zimę - mrożonki!

Zimą nie kupię warzyw prosto z pola ani owoców prosto z krzaka. Deser z owoców leśnych w środku zimy? Zapiekanka warzywna? Nie ma problemu! Wystarczy zajrzeć do zamrażalnika i wyciągnąć torebkę z mrożonką
Mrożonki najlepiej kupuje się zimą. Nie trzeba się nerwowo zastanawiać, czy przypadkiem się nie rozmrożą podczas powrotu ze sklepu do domu, kiedy niespodziewanie zatrzymał nas korek na drodze (i to mimo zapakowania ich w torbę izolacyjną). Drugą miłą zaletą mrożonek jest to, że na przykład w styczniu można zrobić wyśmienity koktajl malinowy lub pierogi z jagodami

Przyznaję, jestem uzależniona od tzw. mieszanki kompotowej. Ma mnóstwo zastosowań, nie tylko do gotowania kompotu. Kompot zresztą jest świetny - na jedno opakowanie biorę jeszcze 2-3 jabłka i 2 gruszki (umyte, podzielone na ćwiartki z usuniętym gniazdem nasiennym). Przekładam to wszystko do dużego garnka, nalewam wody, wsypuję 2 łyżki cukru, zagotowuję, wyłączam gaz (ważne - kompot ma się tylko zagotować, a potem stygnąć) i przykrywam pokrywką. Po jakichś 40 minutach kompot jest gotowy. Oczywiście kombinacji smakowych jest mnóstwo, zamiast gruszek i jabłek można np. dodać paczkę mrożonych truskawek.

Kolejny pomysł na mieszankę owoców? Proszę bardzo: rozmrożona, zagotowana z niewielką ilością cukru, zmiksowana i przetarta przez sito zmienia się we wspaniały sos do lodów, panna cotty czy budyniu. A wsypana do żaroodpornego naczynia razem z ćwiartkami jabłek i posypana kruszonką jest wspomnieniem lata, czyli pysznym crumble. Fantastycznie sprawdza się w galaretkach - owoców nie trzeba rozmrażać, bo wsypane do gorącego roztworu galaretkowego rozmrożą się same, ale też schłodzą płyn, dzięki czemu galaretka szybciej stężeje.

Kolejnym rozdziałem są mrożone warzywa i mieszanki warzywne, których używam do przygotowania doskonałych zimowych zup czy zapiekanek. Dla mnie ich największą zaletą jest to, że wsypuję je bezpośrednio do garnka, bez rozmrażania, mycia czy obierana. A w czasie gdy zupa się gotuje, a kompot stygnie, ja otulona kocem wyglądam przez zamrożone szyby

Tropikalny zimowy koktajl

1 szklanka mrożonych malin
6 mrożonych truskawek
1 puszka mango lub papai (ewentualnie brzoskwiń)
1 szklanka jogurtu naturalnego
cukier

Do dzbanka blendera wrzuć maliny i truskawki. Odstaw na 15-20 minut, aby owoce trochę się rozmroziły (jeśli nie chcesz, aby koktajl był zimny, możesz wcześniej rozmrozić owoce i razem z sokiem, który puściły, przełożyć do blendera).

Dodaj jogurt i całą zawartość puszki - razem z syropem.

Zmiksuj i po spróbowaniu ewentualnie dopraw cukrem (zazwyczaj dodatek syropu sprawia, że nie trzeba dosładzać).

Zapiekanka makaronowa

375 g makaronu typu penne (rurki)
1 opakowanie mrożonej brukselki
1 opakowanie mrożonej fasolki szparagowej lub groszku
2 łyżki oleju
1 duża cebula lub 3 szalotki
1/4 szklanki (35 g) mąki pszennej
1 i 1/2 szklanki (375 ml) mleka
2 puszki (po 400 g) pomidorów
150 g tartego sera typu cheddar
1/2 pęczka kolendry
sól
pieprz

Makaron ugotuj al dente w dużym garnku z osolonym wrzątkiem zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Na ostatnie 5 minut gotowania dorzuć do garnka z makaronem rozmrożone brukselkę i fasolkę. Odcedź i przelej zimną wodą.

Na dużej patelni rozgrzej olej i dodaj posiekaną cebulę (lub szalotki). Dopraw solą i smaż, aż cebula się zeszkli. Dodaj mąkę i przesmażaj 1-2 minuty, cały czas mieszając. Następnie energicznie mieszając - najlepiej trzepaczką - dodawaj mleko. Sos powinien się zagotować i zgęstnieć. Do sosu dodaj pomidory, dopraw do smaku solą i pieprzem, zdejmij z ognia.

Do dużego naczynia do zapiekania przełóż makaron z warzywami, zalej sosem, dodaj połowę startego sera i delikatnie wymieszaj. Posyp wierzch pozostałym serem i wstaw do piekarnika rozgrzanego do 180 st. C na 20-25 minut, aż ser się rozpuści i zrumieni, a sos będzie bulgotał.

Crumble z owocami

1 opakowanie mrożonej mieszanki kompotowej (zwróć uwagę, aby owoce były bez pestek)
2 jabłka
2 łyżki soku z cytryny
2-3 łyżki brązowego cukru
kruszonka:
3/4 szklanki mąki krupczatki
3/4 szklanki brązowego cukru
1/2 szklanki płatków migdałowych
50 g zimnego masła
sól

Do dużej miski przesyp mąkę, cukier, migdały i sól. Dodaj pokrojone w kostkę masło i opuszkami palców utrzyj na kruszonkę.

Jabłka obierz, usuń gniazda nasienne i pokrój w kostkę. Przełóż pokrojone jabłka do naczynia do zapiekania, skrop sokiem z cytryny i wymieszaj. Do jabłek dosyp rozmrożone owoce i 2 łyżki brązowego cukru. Całość posyp kruszonką i wstaw do piekarnika rozgrzanego do 180 st. C. Piecz około 25-30 minut, aż kruszonka będzie złocista.

Tekst, przepisy, wykonanie potraw i stylizacja Zuzanna Wiciejowska, zdjęcia Arkadiusz Ścichocki

Więcej o:
POPULARNE
NAJNOWSZE
Komentarze (2)
Na zimę - mrożonki!
Zaloguj się
  • waclaw27

    Oceniono 2 razy 0

    A ja lubię koktajle Gillian McKeith. Są napradę smaczne, a do tego dają strasznego powera! Oto przepis ze strony Gillian:

    Składniki

    * 1 duże mango
    * 1-2 banany, obrane i grubo posiekane
    * 3 łyżeczki superpokarmu (Organiczny proszek energetyczny)
    * garść borówek amerykańskich
    * garść malin

    Sposób przygotowania

    Zmiksować mango, banany i superpokarm tak, aby otrzymać gładką, kremową masę. Borówki i maliny należy umieścić na dnie wysokiej szklanki (kilka malin należy pozostawić). Do szklanki wlać przygotowany koktajl i udekorować resztą malin.

    II wariant – Mangomania na ciepło

    Możesz wypróbować także ciepłą Mangomanię. Użyj tych samych składników, jak w powyższym przepisie oraz odrobinę posiekanego jabłka. Różnica występuje także w sposobie przyrządzenia koktajlu.

    Podgrzej mango i banany z odrobiną wody w garnku, a następnie zmiksuj je wraz z superpokarmem (Organiczny proszek energetyczny). Do wysokiej szklanki włóż borówki, maliny oraz posiekane jabłka. Całość zalej zmiksowanym koktajlem.

    Ciepła Mangomania to doskonały napój rozgrzewający na chłodne miesiące!

  • zewszad_i_znikad

    Oceniono 4 razy -2

    Mrożonki nie są równie smaczne, co świeże warzywa. Bardzo lubię leczo sojowe (kostka sojowa, marchewka, cukinia, fasolka szparagowa, pomidory, śmietana, do tego ryż, kluchy lub knedliczki), próbowałam też w wersji z mrożoną fasolką szparagową - i niestety, od razu o wiele mniej smaczne.
    Natomiast parę dni temu jadłam makaron z mieszanką warzyw (marchewka, cukinia, fasolka, brokuły, kalafior) i sosem serowym i wyszło nieźle. Przy przyrządzaniu małych ilości, dla jednej osoby, użycie merożonki jest dużo wygodniejsze, niż kupowanie warzyw z osobna (zresztą świeżej fasolki o tej porze roku się nie kupi). Leczo robię w większej ilości, mama dodaje do swojej części mięcho :(, a ja do swojej kostkę sojową. Ale tak czy inaczej mrożonki to substytut.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX