Palce Lizać > Palce Lizać

Drugie śniadanie dla ucznia

Zuzanna Wiciejowska
04.09.2013 12:07
A A A Drukuj
Z szynką, serem, pomidorem... Zwykła bułka na drugie śniadanie szybko się znudzi i dzieciom, i nam. Poszukajmy więc pomysłów, by przekąska do szkoły była atrakcyjna na tyle, żeby na pewno została zjedzona.

Fot. Arkadiusz acichocki / Agencja Gazeta

Tej jesieni, już we wrześniu, czekają nas duże zmiany. Sześcioletni Wojtuś idzie do pierwszej klasy! I chociaż z jednej strony wydaje mi się, że jest już na to gotowy, to jestem pełna obaw. Razem z mamą Rózi, koleżanki Wojtusia, zastanawiamy się, jak nasze dzieci poradzą sobie w szkole. I jak poradzimy sobie my! Przecież przedszkole było już oswojone. Chociaż nigdy nie zapomnę łez trzyletniego synka podczas pierwszego dnia. Mam nadzieję, że Julcia, która od września zaczyna przedszkole, będzie dzielniejsza.

Ale wracając do szkoły, to oprócz wielu nowych obowiązków nowością będzie konieczność przygotowywania drugich śniadań. A przecież my rano nigdy z niczym nie zdążamy! Dlatego większość moich propozycji to przekąski, które można przygotować poprzedniego dnia wieczorem, a rano tylko przełożyć do pojemniczków lub włożyć w kromki chleba czy tortille i spakować.

Wojtuś jest teraz w takim wieku, że rośnie w zastraszającym tempie i dużo je, więc jego drugie śniadanie powinno być naprawdę duże. Przydadzą się małe śniadaniowe pudełka, do których łatwo spakować placki czy sałatkę. Można także wsypać do pudełka granolę, która zalana jogurtem będzie smaczną i odżywczą przekąską. Ciasto marchewkowe może wydawać się nie za bardzo wygodne do zabrania do szkoły, ale kiedy zrezygnujemy z kremu, można je zapakować w papier śniadaniowy. A wersję z kremem polecam na szkolne uroczystości.

Róziu i Wojtusiu, trzymamy za was kciuki!

Komentarze (5)
Zaloguj się
  • Oceniono 11 razy 11

    Mówiąc szczerze, każde z tych dań to solidna przekąska czy nawet kolacja przynajmniej dla czterech osób a nie drugie śniadanie dla sześcioletniego dziecka.

  • Oceniono 13 razy 11

    Na kanapkę szkolną dla ucznia autorka poleca

    "1 kg mielonej wołowiny, 250 g marchewki" +pół kilo innych dodatków

    Zuziu pomyśl trochę i zacznij pisać z sensem

  • Oceniono 9 razy 9

    Ciekawe jak zjeść te cuda stojąc na korytarzu i będąc co chwila popychanym przez kolegów, którzy próbują zabić śmiechem delikwenta, który to przyniósł. W przeciętnej szkole to chyba tak wygląda.

  • Oceniono 17 razy 9

    Znaczy, ów sześcioletni Wojtuś ma wyjmować z plecaka pudełko z granulowanym czymsiem i zalewać to jogurtem? Wyjętym z tegoż plecaka, w całości, bez potrzeby zeskrobywania go z zeszytów?

    Czy autorka tego... tego czegoś była kiedykolwiek kilkuletnim dzieckiem? Bo że obecnie dzieci zna jedynie z obrazka, to akurat oczywiste chyba dla każdego, kto powyższe wypociny przeczytał.

    J.

  • 0

    Macie racje - sama bym sie bala zabrac z soba takie sniadanie do pracy (chyba, ze przywiezione w wozie, w lodowce samochodowej), ze mi sie rozleje, wycieknie, ciuchy sobie poplamie etc. A tu rozkoszne "sloiki" Agorowe radza podac te zerzniete z jakiejs brytyjskiej ulotki " school lunches" (serwowane dzieciom na stolowce przez lunch ladies) do tornistra 6-latkowi...
    Na dobra sprawe to jedyna bezpieczna dla dziecka potrawa sa tu te "klasycznie polskie" mufinki. :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX