Komentarze (53)
Rosół domowy
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • rkuri

    Oceniono 1 raz 1

    sonia.2009 nie kwestionowałem w komentarzu uzycia listka laurowego i ziela angielskiego a tylko jałowiec, czytaj uważniej. Nie zarzucam autorowi braku umiejętności a tylko wyraziłem swoje zdanie, dalej uważam że nie nalezy przykrywać gotojuącego rosołu a cebulę lepiej jest opiec w całości (obraną oczywiscie). Osobiście nie daje az takiej ilości mięsa ale zawsze obowiązkowo jest to częśc kaczki i wołowina, zawsze tez na początku zanim wywar zacznie wrzeć daję odrobinę soli co powoduje nagłe wytrącenie szumów potem natomiast szybciej się klaruje. Swój rosół gotuję zawsze ok. 6 godzin na bardzo bardzo małym ogniu (rosół mruczy) i tyle. Jeszcze jedno , nikomu broń boze nie narzucam swoich poglądów a jedynie sie z nimi dzielę i tyle Pozdrawiam

  • six666

    Oceniono 1 raz 1

    Nie ma co się zaraz obrzucać inwektywami. Rosół dla mnie to zupa, która wychodzi zawsze, no chyba, że tak jak ja raz doda majeranku:). No, ale to na początku rosołowej przygody. Według mnie każda odmiana rosołu jest dobra, tak jak różnych sałatek. Dla mnie jednak nie nudzi się zwykłą jarzynówka i klasyczny rosół. Mój klasyczny rosół to w kolejności czasowej: wołowina(jagnięcina rzadziej), kawałek kurki, szumowiny zebrać, cebula całą koniecznie opaloną na palniku/czasami daję czosnek z jeden dwa ząbki, liście laurowe, cały pieprz i ziele angielskie, marchew/pietruszkę/seler/por/pietruszkę, dosalam/dopieprzam świeżo zmielonym pieprzem, kapusta ewentualnie. Można dać na koniec lubczyk. Do zazielenienia w talerzu natka pietruszki, chociaż ja bardziej lubię natkę selera, ale to niuanse, oba smaki przechodzą. Taki mi właśnie smakuje i nigdy nie ląduje w sedesie:). Pozdrawiam
    Aha każdy doprawia solą i pieprzem w misce:). Lepiej nie dosolić niż przesolić.

  • spec24

    Oceniono 1 raz 1

    Generalnie całym sobą jestem za poszukiwaniem nowych smaków. Rosół w niedzielę jasne, byle nie za często - poszukajmy nowych tradycji i otwórzmy się na nowe smaki. Kulinarna odwaga nie może kończyć się na nowym makaronie w rosole!
    -----
    goo.gl/DF67q - telefon do przyjaciela?

  • mamina79

    Oceniono 1 raz 1

    Nie moge sie oprzec wrazeniu, ze kazdy wie najlepiej jak zrobic rosol a wersji tyle ile rodzin. U mnie robi sie go na indyku i wolowinie-lubimy wyrazne smaki, nie dodaje jalowca, ziela angielskiego i listka laurowego ale lubie duzo warzyw:duzy por, pare marchewek, seler, pietruszka albo pasternak, czasem dodawalam cebule.Maly ogien zebrane szumowiny, nie przykrywam ale uzupelniam plyn wrzatkiem, na koniec oczywiscie lubczyk z zielona pietruszka. Kolor jest zawsze piekny roslol nie jest za tlusty Polecam

  • stereoclub

    Oceniono 1 raz 1

    Nie licytujcie sie! Wasz przepis jest najlepszy jezeli Wam smakuje.

    "Każdy ma swój rodzinny przepis. I każdy uważa, że jego wersja jest najlepsza."

    Arykul zaczyna sie od uspokajania emocji.[ Wszystko przez ten samolot.]

  • Gość: Tymczas

    Oceniono 9 razy 1

    Na starcie prawie 1,5 kilograma mięsa - oto polska kuchnia ha ha

  • errdos113

    Oceniono 5 razy 1

    Też chcę taką drewnianą deskę, na której można coś gotować na małym ogniu

  • elko21

    0

    Mili moi - dawno, dawno temu, gdy gotowano PRAWDZIWE potrawy, na taki PRAWDZIWY ROSÓŁ hodowano specjalnie pulardy, a jeszcze lepiej, gdy były to kapłony,czyli....(sorry) kastrowane kury i koguty (pozbawione hormonów mięsko) i to były smaki i staranność wykonania...ale co my dzisiaj o tym wiemy ??? Jakie mamy możliwości w czasach multi-kulti i tego całego ...ech ...

  • aniess36

    0

    Chyba ktoś chciał zrobić bigos dodając do rosołu ziele angielskie ,liść laurowy i kapustę hah litości .Najsmaczniejszy jest na żeberkach można dodać udko,marchew pietruszka seler wszystko oczywiście w korzeniu gotujemy bez przykrycia i absolutnie nie doprowadzając do mocnego wrzenia zupy bo nie bedzie wtedy klarowna.W innym garnku gotujemy podroby serduszka z kurczaka ,żołądki co po ugotowaniu dodajemy do rosołu drobno poszatkowane w kosteczkę do tego makaron ,pietruszkę zieloną no i przyprawiamy według uznania:)

  • smartbonnie

    0

    Poza tym: nie zbierać szumowiny, ale po zawrzeniu gotować na bardzo małym gazie. Rozpuszczą się. Po kilku razach dojdziemy do wprawy i będzie w miarę klarownie. Na szyjach w ogóle wychodzi klarowny.
    Szumowiny zawierają bardzo wartościowe składniki, nie warto się ich pozbywać.

  • agb500

    0

    Zanim zkosztujesz ten pyszny rosol, nie zapomnij oziebic go w lodowce, a nastepnie zbierz wiekszosc tluszczu (ile tylko sie da). Nie musisz tego robic o ile nie zalezy Ci na dlugosci zycia.

  • macaja

    0

    "Nie wyrzucaj mięsa i warzyw! Z mięsa możesz zrobić pyszne pierogi, a z warzyw np. sałatkę."

    A nie można po prostu zjeść? Gotowane jest niejadalne?

  • lokimoje

    Oceniono 2 razy 0

    Kasia, tu nie o to chodzi. Nasze szanowne banki oferują lokaty 5-6%. Czy wiesz że pieniądz co roku tyle właśnie traci na wartości? Ile więc zarabiasz? NIC. Prawdę mówiąc to nawet tracisz bo inflacja jest większa. Chcesz mądrze zainwestować swoje pieniądze? Wejdź na google i poszukaj "portal inwestycyjny numer87". Lepiej się zastanów co robisz ze swoimi pieniędzmi.

  • zalobanarodowa

    0

    Ja robię szybko bez pie...nia się a i tak jest dobry.

  • rjazwiec

    0

    Solenie rosołu przed zebraniem szumów..? Może ja się nie znam, ale zawsze mnie uczyli, ze soli się dopiero gdy wywali się już całą pianę.
    @Segel Polecam metalowy koszyczek podobny do zaparzacza do herbaty. Dzięki temu możesz gotować liść laurowy i ziele od początku.

  • zdrowotnik1

    0

    Każdy sposób na dobry rosół jest OK, pod warunkiem, że to brudne mięso, zwłaszcza drobiowe najpierw się sparzy czy obgotuje. Jak ktoś chce się przekonać ile jest brudu, niech namoczy, zagotuje i odleje wodę. Zapach? - odór szamba, kolor - niewyobrażalny, jak woda po umyciu podłogi. Zbieranie szumów może wystarczyło wtedy, kiedy się kupowało kury na wsi, na bazarze, normalnie karmione i hodowane w wolnej przestrzeni.

  • Gość: przyprawy-laura pl

    0

    najlepsza mieszanka rosołowa na www przyprawy-laura.pl

    soviera -przyprawa rosołowa bez glutaminianu Polecam

  • jacekzet

    0

    Zawsze dodaje do rosołu kawał imbiru, lekko zgniecionego. Polecam!

  • bielunka

    Oceniono 4 razy 0

    A dla mnie z liśćmi laurowymi jałowcowymi lubczykiem czy czosnkiem jest niesmaczny rosów. Raz jadłam z laurowymi i jałowcem ale zupełnie mi nie smakował, wręcz nie mogłam go zjeść. Ponadto kapusty tez nie, ale grzybek owszem. I tak najlepszy rosół robi moja mama i babcia :)

  • fernflower.pl

    Oceniono 2 razy 0

    Najwspanialszy rosół robię na kawałku wołowiny i na połówce kurczaka z ekologicznej hodowli. Daję marchewkę - 3 duże sztuki, 1 dużą pietruchę,1/4 średniego selera, mały por, 1/4 malutkiej włoskiej kapusty, cebulę przekrojona na pół i przypaloną na płycie a następnie zawinietą w gazik by nie fruwala w rosole, pół pęczka zielonej pietruszki, 2-3 gałązki lubczyku mrożonego, 6 ziaren ziela ang.,3 duże listki laurowe, świezo zmielony pieprz, sól morską, pół łyżeczki zmielonych suszonych podgrzybków. Zalewam mięso z włoszczyzną żródlaną wodą mineralną i gotuję powoli by się wyszumiał. Następnie dodaję zieleninę i przyprawy ziołowe.
    Rosół gotuję bez pospiechu :-) Jest wyśmienity dzięki własnie lubczykowi w świezej postaci!
    Lubczyk uprawiam w dużej donicy na balkonie i jesienią mrozę go pakując po 2-3 gałązki do woreczka. Zimą jak znalazł! Suszony lubczyk to juz nie TO. Grzybowy proszek dodaje dla ciekawego posmaku a gdy rosół jest zbyt blady dodaje szczyptę kurkumy lub 2 pręciki szafranu. Dla wielbicieli chudej wersji polecam poprostu zdjęcie oczek tłuszczu z rosołu gdy się mocno go schłodzi - nic prostszego. Zresztą i tak najlepiej smakuje na drugi dzień

  • karinawojtek

    0

    zapraszamy na blog kulinarny [url=http://www.latajacetalerze.blogspot.com]Latające Talerze[/url]

  • tewi

    0

    Pół kury i antrykot wołowy włożyć do garnka. Zalać zimną wodą, zagotować. Zszumować, To dodać liść laurowy, ziele angielskie. Dodać jarzyny (marchew, seler, pietruszkę, por). Cebulę opiec nad ogniem i też wrzucić do rosołu. Gotować parę godzin na bardzo małym ogniu. Przygotować makaron: z przygotowanych składników zagnieść ciasto, rozwałkować. Posypać mąką, złożyć na pół. Znowu posypać mąką, zwinąć w rulon. Przekroić na pół i kroić na cienkie paski. Zostawić na godzinę aby się przesuszył. Zagotować osoloną wodę, wrzucić makaron, ugotować.

    żródło: www.staff.amu.edu.pl/~artur_ko/wedrowki/wedrowka044.htm

  • Gość: elem53

    0

    w trakcie przygotowywania rosołku dodaję łyżeczkę cukru-to tak zaraz po włożeniu mięsa do zimnej wody. bez czosnku, ale suszony borowik to jest to!

  • Gość: wb

    Oceniono 4 razy 0

    Jak dla mnie tezn przepis jest nie do przyjecia. Jak chce zupe z kapusty to ją robie a nie 1/4 gówki do wywaru, przecież to wali kapusta jak nic. Do rosołu liść laurowy? ziele angielskie? wyjatkowo w kuchni tego uzywam ale nigdy nie wrzuciłabym tego do rosołu. A już jak czytam - koperek to SZOK a nie rosól.

  • iranda

    0

    Wiecie co? Przyprawy i mięso powinno się dodawać wg własnego smaku, nie ma się o co kłócić. Sposób na "nie posiadanie" w garnku obrzydliwych burzyn? Ja zawsze obgotowywuję najpierw mięso, które znajdzie się w rosole, wylewam wodę, myję mięso i garnek oczywiście:)) Zalewam zagotowaną, gorącą wodą.... i po kłopocie, burzyny nie mają prawa wstępu:))

  • bartsz

    Oceniono 2 razy 0

    Szefowe kuchni Nie znają się to oczywiste bo nie ma co porównywać przemysłowej kuchni z domową

    Zresztą REDKAZ Bulion to nie rosół tylko wywar na inne zupy i sosy pijany w innych niż polska częściach europy jako dodatek

    Rosół na korpusach kosztuje mniej to robią tak

    Zbyt tłuste mięso nie jest dobre zwłaszcza kura bo potem zamiast ok tłuszczy ma się 2 cm warstwę

    Ale podstawowe na rosół powinno się wziąć KURĘ lub jeszcze lepiej KOGUTA a nie kurczaka z hodowli

    Co do przypraw to wszystko ok poza tym ze dobry rosół wymaga tylko soli i pieprzu liscie laurowe i ziele angielskie tylko psują smak

    Kolor faktycznie cebula w łupkach ale nawet jak nie to i tak pojawia sie co ważne jak rosół ostygnie
    BARTSZ

  • Gość: Gosia

    0

    Ja na przykład gotuje rosół tylko z kaczki,koniecznie musi być to kaczka wiejska,co tam sobie biega po podwórku,ale najlepszy rosół jaki w życiu jadłam był z dzikiej kaczki...pycha!

  • arturpio

    0

    kosci... ja uzywam kosci. najlepsze sa cielece. "porcja rosolowa" drobiowa jest potwornie tlusta...!

    wkladam do zimnej wody i gotuje na malym ogniu - dlugo - przez caly dzien, tak aby sie tylko bulgotalo. zbieram szumowiny czesto, dopoki sie pojawiaja. zasada : powoli i "im dluzej, tym lepiej".

    jesli chce miec rosol - to dodaje miesa, ale pod koniec, gdy wywar juz wrze, nie do zimnej wody. "zamyka" to wszystkie substancje w miesie, nie wygotowywuja sie one, zostaja w miesie. jesli chcemy za to bulion "zawiesisty", odzywczy, dla chorych do picia np., to wkladamy mieso do wody zimnej, gotujemy dlugo i pozwalamy sie mu wygotowac.

    zostawiam na noc w zimnej kuchni, rano na powierzchni gromadzi sie tluszcz w postaci stalej skorupki. tez to zbieram (w zimie - dla ptakow), wywar delikatnie zlewam bez szumowin ktore zostaja na dnie.

    to daje "wywar z kosci", calkowicie "klarowny" (przezroczysty) i odtluszczony.
    na takiej podstawie pozniej mozna gotowac i rosol (z miesa) jak i wszystkie inne zupy.

    zasada :

    - kosci gotuje sie dzien wczesniej --> powoli i dlugo <--
    - mieso wklada do wrzatku i gotuje tylko tyle aby bylo miekkie
    - jarzyny dopiero nastepnego dnia, przed wydaniem, bo powoduja ze wywar (rosol) metnieje (szybka fermentacja). gotuje sie je tylko tyle aby zmiekly, zaczynajac od warzyw korzeniowych (np, marchewka), a ostatnie wlkadajac warzywa "miekkie". Gdy marchewka jest ugotowana (przechodzi przez nia noz czy patyczek) - warzywa sa ugotowane.

    kosc ze szpikiem gotuje sie aby pozyskac szpik - przysmak ktory jje sie goracy, na kawalku chleba, z odrobina grubej soli kamennej. palce lizac!

    odmiana jest tzw. "boeuf a la ficelle" (wolowina na sznurku) :

    - duzy kawalek (nie plaster - kawalek, taki jak do pieczeni) dobrej, chudej wolowiny (np, poledwica) obwiazujemy sznurkiem "spozywczym" (taki ktory sie moze gotowac, nie ma koloru ani zapachu)

    - na podstawie wywaru z kosci przygotowujemy bulion z marchewka, rzepa, selerem, porem, pokrojonymi w paluszki, 1 pomidorem, cebula w ktora wbijamy 1 lub 2 gwozdziki, nac pietruszki, troche estragnou i trybuli ogrodowej (o lekkim zapachu anyzowym), szczypta grubej soli kamiennej "do smaku", czarny pieprz (kilka ziaren, nie zmielony!). 5 minut wrzenia

    - do takiego wrzacego bulionu wkladamy zawieszone na sznureczku mieso. przywiazujemy do uszka garnka (bedzie latwiej wyjac!). wrzaca woda scina natychmiast mieso i zapobiega wygotowaniu sie sokow.

    - gotujemy na malym ogniu, 5 - 10 min na kazdy 1/2 kg miesa. np. 1 kg miesa = 15 / 20 minut. nie za dlugo - mieso ma zostac rozowe w centrum gdy sie je przekroi. CZESTO zbieramy szumowiny, odtluszczamy !

    - wyciagamy mieso, kroimy ostrym nozem na plasterki grubosci 1 palca, nie rozrywajac miesa

    - podajemy na ladnym porcelanowym, podgrzanym polmisku z ugotowanymi warzywami (powinny byc twardawe, nie rozgotowane), kilkoma jak najmniejszymi i jak najostrzejszymi korniszonami pokrojonymi wzdluz. mozna dodac cebulki w occie, sos pomidorowy lub sos remoulade. osobno podajemy gruba sol ktory kazdy sobie bierze i posypuje mieso, ile chce.

    - bulion mozna podac w filizankach do popijania, ewentualnie z grzankami i posypany odrobina tartego sera

    w ten sam sposob mozna przygotowac udziec jagniecy (swiezy, nie mrozony... !)

    smacznego.

  • Gość: Hen

    Oceniono 4 razy 0

    Magda, ty chyba myjesz się w swoim "rosole" po obiedzie bo to jest ciepła woda nie rosół?. Ciekawe, jak wyglądają inne twoje przepisy?.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

POPULARNE
NAJNOWSZE